Miłą niespodziankę sprawili żużlowcy Arged Malesy pokonując w Krośnie Celfast Wilki 49:41. Podopieczni Mariusza Staszewskiego w ciągu tygodnia przeszli metamorfozę i wysłali wyraźny sygnał, że nie są "papierowym tygrysem" tegorocznych rozgrywek.
Ostrowianie zaskakująco dobrze weszli w niedzielny mecz. Bieg pierwszy padł łupem pary Holder-Musielak, w wyścigu juniorskim pewnie zwyciężył Szostak (pechowo upadł Tobiasz Potasznik). W czwartym biegu Szostak z Jakobsenem również odnotowali podwójne zwycięstwo i tylko w trzeciej gonitwie nie udało się zdobyć trójki – Jasiński bezskutecznie przez cztery okrążenie próbował wyprzedzić Wojdyłę, za nim zaś linię mety minął Czugunow. Podopieczni Mariusza Staszewskiego przede wszystkim imponowali dobrymi startami, ale nawet jeśli start im nie wyszedł, to nadrabiali to na pierwszym łuku (Musielak, Potasznik). Ten drugi niestety nie najlepiej wyszedł z pierwszego łuku spadając na drugie miejsce, a na prostej dał się wyprzedzić drugiemu z rywali by ostatecznie upaść na łuku drugim i to na tyle niefortunnie, że okazał się niezdolnym do dalszej jazdy. Po pierwszej serii Ostrovia prowadziła 16:8.
Start biegu 5 znów wygrali ostrowianie (Jakobsen-Musielak), aczkolwiek mocno nękał ich Krakowiak, który na drugim okrążeniu przeszarżował i uderzając w Jakobsena zaliczył wywrotkę. Przerwanie biegu i jego powtórka nie przyniosły korzyści gospodarzom gdyż Arged Malesa odnotowała trzecie w tym meczu podwójne zwycięstwo (21:9). Na dwa razy rozgrywano również kolejny wyścig, gdyż po minimalnie przegranym starcie, na pierwszym łuku biegu 6 upadek zaliczył Holder. W powtórce pomimo kolejnego udanego startu ostrowska para nie zdobyła kompletu punktów, gdyż miejsce drugie na dystansie stracił Jasiński. Bieg 7 okazał się dla Arged Malesy podwójnie niefortunny. Pod taśmą nie pojawił się niezdolny do jazdy Tobiasz Potasznik, ale nie pojawił się również mający możliwość zastąpienia go Gracjan Szostak. Natomiast osamotniony Gleb Czugunow przegrał start i nie podjął walki z rywalami. Po dwóch seriach zespół z Ostrowa prowadził 26:16.
Po podwójną rezerwę taktyczną sięgnęli krośnianie w wyścigu 8. Przyniosła ona połowiczny efekt, gdyż para gospodarzy pokonała Tobiasza Musielaka, ale poza ich zasięgiem był Frederik Jakobsen, który pewnie zdobył 3 punkty. Bieg 9 dał gospodarzom zwycięstwo 4:2 gdyż Holder mimo wygranego startu dał się wyprzedzić Seifert-Salkowi, a na końcu stawki przyjechał Jasiński. W kończącym serię wyścigu 10 cenny 1 punkt zdobył Szostak wyprzedzając Wojdyłę, z kolei Czugunow nie dał rady pokonać Milika i po trzech seriach mieliśmy wynik 34:26.
Bardzo ważnym dla losów meczu był wyścig 11, w którym pod taśmą stanęła najlepsza para gospodarzy Seifert-Salk i Krakowiak, mając przeciw sobie Jakobsena z Holderem. Ewentualne zwycięstwo krośnian otworzyłoby im drzwi do odwrócenia losów meczu, ale Frederik Jakobsen szybko pozbawił gospodarzy złudzeń, a ponieważ na trzecim miejscu do mety dotarł Holder, ostrowianie odzyskali 10-punktową przewagę (38:28). Z kolei bieg 12 nie mógł się dobrze zakończyć dla Arged Malesy, gdyż pod taśmą stanęli Wiktor Jasiński i zastępujący Potasznika Gracjan Szostak, a mieli oni za przeciwników odrodzonego Milika i dobrze punktującego w tym meczu juniora Wilków – Szymona Bańdurę. Niespodzianki nie było i gospodarze zdobyli 5 punktów zbliżając się na 39:33. W tej sytuacji znów ważnym dla losów meczu okazał się wyścig 13, zwłaszcza że żonglujący rezerwami gospodarze znów mieli silną parę Seifert-Salk – Milik. Z kolei w ostrowskiej ekipie odczuwającego jeszcze skutki kontuzji Tobiasza Musielaka zastąpił Sebastian Szostak mając za partnera bezbarwnego na krośnieńskim torze Gleba Czugunowa. Dość nieoczekiwanie ostrowska para bardzo dobrze rozegrała wyjście spod taśmy oraz pierwszy łuk – Szostak pomknął po trzy punkty, a Czugunow skutecznie pilnował drugiego miejsca dowożąc je do mety, co przy wyniku 44:34 zapewniło ostrowskiej ekipie meczowe zwycięstwo jeszcze przed biegami nominowanymi.
W obliczu wspomnianych problemów Musielaka, w wyścigu musiał 14 wystartować Jasiński. Wystartował bardzo dobrze obejmując po starcie prowadzenie, ale już na przeciwległej prostej wyprzedziła go dwójka krośnian, natomiast Gleb Czugunow tym razem odnotował najsłabszy start i nawet nie podjął walki z rywalmi. Niejako śladem Jasińskiego w 15 biegu poszedł Chris Holder. Wespół z Jakobsenem ostrowianie wygrali bowiem start, ale Holder szybko spadł na ostatnie miejsce. Australijczyk nie zamierzał jednak kończyć meczu z zerowym dorobkiem i na czwartym okrążeniu wyprzedził Krakowiaka co dało Ostrovii zwycięstwo biegowe 4:2 i meczowe 49:41.
Ojcem zwycięstwa w Krośnie był bez wątpienia Frederik Jakobsen, który okazał się poza zasięgiem rywali. Bardzo dobry występ odnotował Sebastian Szostak zdobywając 10 punktów. Z takim samym dorobkiem zakończył mecz w Krośnie Chris Holder. Zarówno Australijczyk, jak i Tobiasz Musielak po dobrym początku, w dalszej części zawodów radzili sobie słabiej.
Cellfast Wilki Krosno - 41
9. Norbert Krakowiak - 7 (1,w,3,2,1,0,0)
10. Jonas Seifert-Salk - 13+2 (1,2*,3,2,1,2*,2)
11. Patryk Wojdyło - 4 (0,3,1,0,-,-)
12. Dimitri Berge - zz
13. Vaclav Milik - 9 (0,0,-,3,3,0,3)
14. Piotr Świercz - 1 (1,0,-)
15. Szymon Bańdur - 7+2 (2,2,1*,2*)
16. Jakub Wieszczak - ns
Arged Malesa Ostrów - 49
1. Chris Holder - 10 (3,3,2,1,1)
2. Wiktor Jasiński - 5 (2,1,0,1,1)
3. Tobiasz Musielak - 4+2 (2*,2*,0,-)
4. Frederik Jakobsen - 14+1 (2*,3,3,3,3)
5. Gleb Czugunow - 6+2 (1*,1,2,2*,0)
6. Sebastian Szostak - 10+1 (3,3,1*,3)
7. Tobiasz Potasznik - 0 (u,ns,-)
8. Gracjan Szostak - 0 (0)
Bieg po biegu:
1. (68,85) Holder, Musielak, Krakowiak, Wojdyło - 1:5 - (1:5)
2. (68,94) Szostak, Bańdur, Świercz, Potasznik (u/4) - 3:3 - (4:8)
3. (69,72) Wojdyło, Jasiński, Czugunow, Milik - 3:3 - (7:11)
4. (69,13) Szostak, Jakobsen, Seifert-Salk, Świercz - 1:5 - (8:16)
5. (69,28) Jakobsen, Musielak, Wojdyło, Krakowiak (w/u) - 1:5 - (9:21)
6. (69,94) Holder, Bańdur, Jasiński, Milik - 2:4 - (11:25)
7. (69,78) Krakowiak, Seifert-Salk, Czugunow, Potasznik (ns) - 5:1 - (16:26)
8. (69,53) Jakobsen, Krakowiak, Bańdur, Musielak - 3:3 - (19:29)
9. (70,43) Seifert-Salk, Holder, Krakowiak, Jasiński - 4:2 - (23:31)
10. (69,94) Milik, Czugunow, Szostak, Wojdyło - 3:3 - (26:34)
11. (70,28) Jakobsen, Seifert-Salk, Holder, Krakowiak - 2:4 - (28:38)
12. (69,91) Milik, Bańdur, Jasiński, Szostak - 5:1 - (33:39)
13. (69,84) Szostak, Czugunow, Seifert-Salk, Milik - 1:5 - (34:44)
14. (70,91) Milik, Seifert-Salk, Jasiński, Czugunow - 5:1 - (39:45)
15. (69,82) Jakobsen, Seifert-Salk, Holder, Krakowiak - 2:4 - (41:49)
Fot. Anna Kłopocka
.
Komentarze
Zostaw komentarz