Kolejną niespodziankę sprawili koszykarze Tasomix Rosiek Stali pokonując na wyjeździe Energę Czarnych Słupsk 93:86.
Konia z rzędem temu kto potrafi przewidzieć w tym sezonie wyniki koszykarskiej Stali. Zespół Andrzeja Urbana po 4 z rzędu porażkach potrafił sprawić niespodziankę pokonując na wyjeździe wicemistrzów Polski Start Lublin, by tydzień później ponieść klęskę ze słabą ekipą z Torunia. W relaci z tamteo meczu pisaliśmy, że albo mecz w Lublinie był dla Startu wypadkiem przy pracy, albo ten w Toruniu był wypadkiem przy pracy zespołu Stali.
Energa Czarni Słupsk dla odmiany w tym sezonie spisują się lepiej niż przyzwoicie i z czterema zwycięstwami zajmowali przed meczem ze Stalą 4 miejsce w tabeli Orlen Basket Ligi.
Pierwsza połowa zdawała się potwierdzać przedmeczowe założenia - Czarni zagrali świetnie i wpadało im praktycznie wszystko, Ostrowianie zaś podobnie jak w meczu w Toruniu wylądali na zagubionych i z trudem konstruowali akcje, a piłka rzadko trafiała do kosza rywali. Rozpoczęło się co prawda od prowadzenia Stali 3:0, ale późiej punkt za punktem zdobywali gospodarze i z ywniku 0:3 szybko zrobiło się 13:3. Kolejny przestój żółto-niebiescy zanotowali w końcowych minutach kwarty przy wyniku 23:16 pozwalając Słupszczanom wygrać pierwszą odsłonę 31:16.
Druga kwarta rozpoczęła się od niecelnego rzutu Sakoty, jednak chwilę później sfaulowany Gołębiowski wykorzystał pierwszy rzut i choć w drugim się pomylił to piłkę dobił Mejeris zdobywając dla Stali kolejne 2 punkty. W kolejnej akcji, przechwyt Lastera i trafienie na 31:21 sprawiło, że o czas poprosił trener Czarnych. Pozwoliło to jego podopiecznym odblokować się rzutowo, ale przy wyniku 36:26 Ostrowianie znów popisali się serią udanych akcji i zbliżyli się na 36:32. Gospodarze ratowali się rzutami za trzy, co niestety nie udawało się zawodnikom Stali i ostateczne na przerwie miejscowi prowadzili 4 punktami 43:39.
Trzecią kwartę Czarni rozpoczęli od trójki (46:39), ale w ich grze coraz częściej pojawiały się błędy, Ostrowianie zaś z każdą akcją zyskiwali pewność siebie i tak, po trafieniach Sakoty i dwóch Mejerisa zbliżyli się na 46:45, by chwilę później po rzucie Gołębiowskiego wyjść na 1-puktowe prowadzenie (46:47). Od tego momentu gra się wyrównała, a gospodarzom z czasem udało się nawet odbudować 7-punktową przewagę (56:51), za odrabianie strat zabrał się jednak Mejeris i to głównie dzięki jego punktom Stal zniwelowała straty. W ostatniej minucie udało się w końcu Stalowcom zdobyć trójkę autorstwa Pluty, który dał swojej ekipie 1-punktowe prowadzenie po trzech kwartach (63:64).
Trójka Jacksona na początku czwartej kwarty była dobrym sygnałem. I faktycznie przez całe 10 minut Ostrowianie prowadzenia nie oddali. Czarni dwukrotnie zbliżali się na 2 punkty. Najpierw na 70:72, z czym Stalowcy uporali się szybko dzięki dwóm trafieniom Gołębiowskiego (70:76). Natomiast na cztery minuty przed końcem meczu gdy Czarni zbliżyli się na 76:78 trener Urban poprosił o czas. Po przerwie niecelny rzut oddał Gibson, ale piłkę zebrał Mejeris. Ten również nie trafił, ale piłkę zebrał Laster, który został sfaulowany i wykorzystując dwa rzuty wolne oddalił zagrożenie, gdyż chwilę później Gołębiowski zdobył trójkę (76:83) co okazało się decydującym o losach spotkania. W kolejnych akcjach Ostrowianie pilnowali wyniku i nie popełnili żadnego błędu odnosząc w pełni zasłużone zwycięstwo 93:86.
Energa Czarni Słupsk - Tasomix Rosiek Stal Ostrów Wielkopolski 86:93 (31:16, 12:23, 20:25, 23:29)
Czarni: Carter 26, Tomczak 15, Duffy 14, Nowakowski 13, Ivory 13
Stal: Mejeris 23, Gołębiowski 17, Jackson 14, Laster 13, Gibson 12, Sakota 7, Czoska 4, Pluta 3, Brzović
Komentarze
Zostaw komentarz