AKTUALNOŚCISportPiłka nożnaŻużelKoszykówkaPiłka ręcznaLekkoatletykaTenis stołowySiatkówkaPozostałe sporty

Grały ligi okręgowe

Piłka nożna

Bilans dodatni odnotowały w miniony weekend zespoły powiatu ostrowskiego w ligach okręgowych odnosząc 6 zwycięstw przy 1 remisie i 4 porażkach.

Liga Okręgowa /1-1-1/
Emocje i wielka dramaturgia towarzyszyły meczowi na szczycie, w którym Odolanovia Odolanów podejmowała lidera – Sokoła Bralin. Aż do 80 minuty tego spotkania utrzymywał się bezbramkowy remis. I właśnie wtedy bramkę dla gospodarzy zdobył z rzutu wolnego Sebastian Bąk. W doliczonym czasie szczęście uśmiechnęło się do gości, którym sędzia przyznał rzut karny, a ten zamieniony został na wyrównującego gola. Wynik 1:1 utrzymał status quo na szczycie tabeli i Sokół nadal ma 2 punkty przewagi nad Odolanovią.
Huragan Szczury rozprawił się z zamykającą tabelę Lilią Mikstat wygrywając na własnym boisku 4:1. Popis skuteczności dał w tym meczu Sebastian Smolarek zdobywając 3 gole, a jedną bramkę dołożył Tomasz Świtała. Honorowego gola goście zdobyli przy wyniku 4:0 po rzucie karnym.
Ogniwu Łąkociny nie udało się poprawić dorobku punktowego po przegranym 0:2 domowym meczu z Czarnymi Dobrzyca. Goście po pierwszej połowie prowadzili 1:0, a wynik meczu ustalili zaraz po przerwie.

A-klasa /5-0-3/
W grupie 8 najważniejszym wydarzeniem były powiatowe derby, w których lider – Ostrovia II Ostrów Wielkopolski podejmował Tarchalankę Tarchały Wielkie. Gościom udało się uśpić czujność gospodarzy i po bezbramkowej pierwszej połowie zaatakowali po przerwie a dwie udane akcje z 59 i 67 minuty dały im dwa gole (Jakub Pacyna, Mateusz Sobczak), które dały im zwycięstwo. Wynik 2:0 to dla Tarchalanki wielka niespodzianka, a dla Ostrovii utrata pozycji lidera.
Tymczasem wiosną imponuje skutecznością OKS 1926 Ostrów Wielkopolski, który w drugim meczu z rzędu zasypał rywala gradem bramek. Tym razem ofiarą Ostrowian były Sokoły Droszew, a mecz na boisku przy ul. Krotoszyńskiej zakończył się hokejowym wynikiem 5:0. Nie lada wyczynem popisał się Amadeusz Wosiński, któremu wystarczyło pierwszych 10 minut meczu by ustrzelić hat-tricka, a żeby było ciekawiej Maciej Wojtaszek zdążył w tym czasie dołożyć jedno trafienie i przy wyniku 4:0 w zasadzie był „po meczu”. W doliczonym czasie gola na 5:0 zdobył Kacper Pocztowski.
Bonikowia Boników stoczyła ciężki wyjazdowy bój z rezerwami Stali Pleszew. Gospodarze po pierwszym kwadransie prowadzili 1:0, ale między 25 a 27 minutą Bartosz Brzezicha dwukrotnie wpisał się na listę strzelców wyprowadzając swój zespół na prowadzenie. Trzy minuty przed przerwą Pleszewianie doprowadzili do remisu, ale trzy minuty po przerwie Michał Bednarek strzelił gola na 3:2 i takim wynikiem mecz się zakończył.   
Błękitni Chruszczyny
po udanej inauguracji rundy wiosennej chcieli pójść za ciosem w domowym starciu z Prosną Kalisz i byli blisko sprawienia kolejnej niespodzianki. Dopiero na kwadrans przed końcem meczu Kaliszanom udało się zdobyć gola. Jak się jednak okazało nie był to koniec emocji, gdyż gospodarze cztery minuty później doprowadzili do wyrównania po bramce Marcina Smolińskiego. Prosna jednak w 84 minucie zdobyła gola na 2:1 i trzy punkty pojechały do Kalisza.

Z kolei w grupie 9 najważniejszym meczem był pojedynek przedostatniego Dębu Dębnica z wyprzedającą Dębniczan o 2 punkty Zefką II Kobyla Góra. Po bezbramkowej pierwszej połowie w drugiej części meczu świetnie zafunkcjonował Łukasz Jamry, który w niespełna kwadrans wbił rywalom hat-tricka. Gospodarze podnieśli się po tym ciosie i dość szybko zdobyli bramkę na 1:3, a w 90 minucie niefortunna interwencja Norberta Burkata dała rywalom kontaktowego gola. Wynik 2:3 nie uległ jednak zmianie, a zdobyte 3 punkty pozwoliły Dębowi opuścić strefę spadkową.
Niestety daleko od opuszczenia strefy spadkowej pozostaje Barycz Janków Przygodzki. Jankowianie przegrali na własnym boisku 0:1 z wiceliderem Pelikanem Grabów i była to ich 13 porażka w 15 meczu tego sezonu.
Sporo emocji przyniósł mecz w Sieroszewicach między Iskrą-Prosną a Orłem Mroczeń. Już w 9 minucie Bartłomiej Chwiłkowski dał gospodarzom prowadzenie 1:0, ale po kolejnych dziewięciu minutach Damian Mielcarek wbił piłkę do własnej bramki i było 1:1. W 33 minucie goście zrewanżowali się golem samobójczym, ale w tym wypadku niefortunny strzelec jeszcze przed przerwą strzelił celnie do właściwej bramki i pierwsza połowa zakończyła się remisem 2:2. Wynik ten utrzymywał się przez większą część drugiej połowy, ale w 80 minucie zdobywca pierwszego gola – Bartosz Chwiłkowski po raz trzeci w tym meczu wyprowadził Iskrę-Prosnę na prowadzenie, a dzieło zwieńczył Ireneusz Czupryn zdobywając gola na 4:2 w 89 minucie. Wygrana pozwoliła ekipie z Sieroszewic zrównać się punktami z Orłem, a równocześnie oddalić się na 5 punktów od strefy spadkowej.

fot. Odolanovia Odolanów - MB Fotografia Sportowa

Admin Admin

Udostępnij:


Komentarze

Brak komentarzy...

Zostaw komentarz


POLECANE FIRMY

AKTUALNOŚCI

Głosowanie

Zobacz wyniki

KALENDARZ WYDARZEŃ

17
Piątek
Kwiecień 2026
Kwiecień
Po Wt Śr Cz Pt So Nd
3031
1
2
3
4
5
6
7
8
9
10
11
12
13
14
15
16
17
18
19
20
21
22
23
24
25
26
27
28
29
30
123
imieniny:
Anicety, Klary, Rudolfina