Szczypiorniści Rebud KPR Ostrovii pewnie pokonali Netland MKS Kalisz i „rzutem na taśmę” awansowali na 3. miejsce na koniec rundy zasadniczej Orlen Superligi.
Początek meczu w Kaliszu nie wskazywał na łatwe zwycięstwo Ostrowian. Biało-czerwoni mieli ogromne problemy z przeprowadzeniem skutecznej akcji i przez pierwszych 10 minut zdobyli tylko 1 gola marnując w tym czasie m.in. dwa rzuty karne. Musieli to wykorzystać Kaliszanie, dla których świetną robotę w bramce wykonywał Piotr Wyszomirski. Gospodarze wykorzystali jednak swoją przewagę w stopniu umiarkowanym prowadząc po 10 minutach 4:1. Sygnał do odrabiania strat dał Ostrovii celnym rzutem Kamyszek, a w kolejnych akcjach w jego ślady poszli Smolikau i Adamski i po 14 minutach był już remis 4:4. Mimo udanego szturmu biało-czerwonych, aż do 20 minuty toczyła się wyrównana gra. Przy wyniku 6:6 na ławkę kar trafił Szpera i paradoksalnie, grając w osłabieniu Ostrowianie po raz pierwszy wyszli na prowadzenie. Chwilę później 4-bramkowa seria pozwoliła im odskoczyć na 11:7 i w efekcie pierwszą połowę Ostrovia wygrała 14:10.
Po przerwie do ataku poderwali się gospodarze zbliżając się na 14:12, ale odpowiedzią Ostrovii była kolejna 4-bramkowa seria (18:12) i od tego momentu ekipa Kima Rasmussena bawiła się grą pilnując wywalczonej przewagi, która urosła w 55 minucie do 9 bramek (26:17). W końcówce zespół z Kalisza zmniejszył nieco rozmiary porażki, ale wygraną przypieczętował rzutem na 28:21 Patryk Marciniak.
Graczem meczu został Kacper Ligarzewski, który chwilami wręcz murował ostrowską bramkę i to jego postawa w dużej mierze przyczyniła się do rekordowego zwycięstwa Ostrovii nad MKS-em.
Tym samym do play-off Ostrovia przystąpi z 3 miejsca, a jej przeciwnikiem będzie 6. w tabeli Energa Bank PBS MMTS Kwidzyn. Mecze ćwierćfinałowe odbędą się w dniach 22-29 kwietnia (mecz i rewanż). Ostrowianie pierwszy pojedynek rozegrają w Kwidzynie.
Netland MKS Kalisz - Rebud KPR Ostrovia Ostrów Wielkopolski 21:29 (10:14)
Komentarze
Zostaw komentarz