-Co zrobisz dziś, by jutro było tak jak chcesz? – pytam często.
-Co zrobię? – bywa, że na początku spotkań pytany wzdryga się. Tak było miło, rozmawialiśmy o marzeniach, o tym czego chcę, a teraz mam wracać do rzeczywistości? Coś robić? Już dziś?
By osiągnąć swój cel warto wziąć skrzynkę z narzędziami i zgodnie z planem ŚWIADOMIE składać elementy własnego losu. Tak jak cieśla z poniższej przypowieści.
Powszechnie szanowany w swojej społeczności farmer, zmarł nagle którejś ciemnej i deszczowej nocy. Wszyscy przyszli oddać mu szacunek i pomodlić się za niego. Aby podejść do jego łoża musieli kluczyć pomiędzy wiadrami i miskami rozstawionymi po całym salonie w celu wyłapania wody cieknącej z dachu. W końcu pojawił się ksiądz i
wszyscy rozpoczęli modlitwy. Nagle rozległ się hałas otwieranych drzwi frontowych i do pokoju wszedł stary kumpel
zmarłego ze skrzynką z narzędziami w jednej dłoni i torbą pełną zakupów w drugiej. Gdy wszyscy zaczęli go pytać co on najlepszego wyrabia, cieśla spokojnie odpowiedział:
„Cóż, widzę że Bóg jest dość zajęty w tej chwili, słuchając modlitw każdego z was, i obmyślając jakiś boski plan. W tym czasie trochę popracuję, przygotuję dla was jakieś dobre żarcie i wezmę się za naprawę tych wszystkich przecieków w dachu. Jutro zreperuję pompę, przywrócę traktor do stanu używalności, naprawię ogrodzenie i
upewnię się, że ta farma ruszy pełną parą od momentu, w którym mój dobry przyjaciel ją zostawił. [Autor nieznany]
Cieśla jest tym który robi, a nie tylko się modli. Możemy słuchać mądrych słów, podejmować różne postanowienia i składać wszelkie możliwe obietnice. Jeśli jednak nie weźmiemy się do roboty, to nic z tego nie wyjdzie. Możemy mówić o panowaniu nad emocjami, ale jeśli nie zaczniemy używać naszej wiedzy, to wszystko to, co wiemy jest nic nie warte. Możemy słuchać wykładów o strategii gry, ale jeślinie zaczniemy tej wiedzy wprowadzać w życie, to tak jak byśmy w ogóle jej nie posiadali. Słowa i myśli, bez czynów są niewiele warte.
Komentarze
Zostaw komentarz