Wydaje się czasem, że wobec ciągłego natłoku niezałatwionych spraw, tematów na wczoraj i nieustającej gonitwy myśli trudno się uwolnić od takiego biegu. Okazuje się jednak, że stosunkowo prosto. O ile tylko sam siebie do tego przekonasz.
Wydaje się czasem, że wobec ciągłego natłoku niezałatwionych spraw, tematów na wczoraj i nieustającej gonitwy myśli trudno się uwolnić od takiego biegu. Okazuje się jednak, że stosunkowo prosto. O ile tylko sam siebie do tego przekonasz.
Rozwiązania proste mają to do siebie, że są naprawdę bardzo proste, ale tylko wtedy, kiedy sam tak na nie spojrzysz, nie bojkotując ich argumentami przeciw i nie dyskutując z ich stosownością. Oczywiście masz do tego prawo, ale zastanów się czy może zamiast dyskutować nie lepiej po prostu sprawdzić. Zawsze możesz wrócić do swoich rozwiązań, jeśli uznasz, że są dla Ciebie lepsze.
Przekonasz się za moment, o co mi chodzi. Rozwiązanie, które chcę Ci zaproponować dotyczy wyciągnięcia wtyczki z umysłowego kontaktu, który napędza spiralę wszystkich niezałatwionych i atakujących Cię spraw.
Po prostu - wyłączasz komputer i telefon.
Po prostu - przestajesz istnieć dla całego świata.
Po prostu - uznajesz, że zasługujesz na święty spokój.
Po prostu - odsyłasz myśli o wszystkim arcyważnym gdziekolwiek indziej, bo teraz jest czas Twojego spokoju.
Po prostu - Ty podejmujesz decyzję, ża najbliższa chwila, godzina to czas, w którym jesteś tu i teraz, jesteś dla siebie i nikt nie ma prawa Ci przeszkodzić. Przede wszystkim Ty sam nie masz prawa sobie przeszkadzać, jeśli decydujesz się zwolnić.
I co, proste? Akurat. Zawsze w tym momencie napada armia argumentów: "Przecież tak nie można", "Nikt tego za mnie nie zrobi", "Samo się nie zrobi", "Będę mieć tylko jeszcze więcej na głowie tracąc czas na odpoczynek", "To chyba nie jest w porząku, że ja tu odpoczywam, a tam ktoś teraz pracuje".
Jakie to ma znaczenie? To są Twoje myśli, które odbierają Ci możliwość zwolnienia i cieszenia się życiem. Czy masz w głowie jakikolwiek moment, w którym odpoczniesz? Czy kiedykolwiek znajdzie się czas dla Ciebie? Jeśli wszyscy i wszystko jest ważniejsze to wybacz, ale dla Ciebie być może miejsca nigdy nie wystarczy. Czasem paradoksalnie żeby coś dogonić wystarczy się zatrzymać.
To jest bardzo ciekawy eksperyment - czy świat się zawali kiedy nie zrobisz tego, co podobno musisz zrobić. Sprawdź. Być może to wszystko nie jest tak bardzo ważne, a być może to, co ważne omija Cię szerokim łukiem, kiedy Ty skupiasz się na własnej gonitwie.
Wewnętrzny spokój przekłada się istotnie na efektywność w podejmowanych działaniach. Może być tak, że dając sobie czas wolny, działając wolniej i spokojniej będziesz działał sprawniej i lepiej. Korzyści wydają się być podwójne, czy to jest sprawiedliwe? :)Jest, ponieważ Twój umysł i organizm w ten sposób odwdzięczają się za sposób, w jaki je traktujesz.
Zwolnij, zatrzymaj się. Rusz z miejsca raz jeszcze i przekonaj się czy rzeczywiście trzeba biec. Być może wystarczy stawiać krok za krokiem w tym, co przed Tobą :)
Powodzenia, trzymam za Ciebie kciuki! :)
Kasia Potasznik
-------------------------------------------------------------------------------------------------------
Więcej podobnych tekstów znajdziesz na stronie: www.kierunekspelnienia.pl
Zapraszam Cię również do skorzystania z programu: "Poznaj siebie, Poznaj coaching." - zapisz się na jedną, bezpłatną sesję coachingową i sprawdź, czy może to być Twój kierunek rozwoju :)
kontakt@kierunekspelniena.pl
| Po | Wt | Śr | Cz | Pt | So | Nd |
|---|---|---|---|---|---|---|
| 30 | 31 | 1 | 2 | 3 | 4 | 5 |
6 | 7 | 8 | 9 | 10 | 11 | 12 |
13 | 14 | 15 | 16 | 17 | 18 | 19 |
20 | 21 | 22 | 23 | 24 | 25 | 26 |
27 | 28 | 29 | 30 | 1 | 2 | 3 |
Komentarze
Zostaw komentarz